czwartek, 26 lipca 2012

Mały zakup...

Dziś musiałam jechać do Krakowa.
Przechodziłam przez Galerię Krakowska i zajrzałam do H&M. Niestety wyprzedaże już się kończą ale udało mi się jeszcze dorwać brzoskwiniową koszulkę. Jest to niestety 36 którego nie mierzyłam chciałam większą (lubię luźne i "przydużawe" koszulki przód wkładam w spodnie a tył zostawiam- bardzo podoba mi się taki sposób noszenia) ale wracając do rozmiaru 42 było bardzo zabrudzone więc zostałam przy tej.
Nie macie czasem tak że kupicie coś beż zastanowienia a potem żałujecie. W pośpiechu kupiłam sandałki i tak naprawdę nie wiem czy jestem z nich zadowolona..... Kupiłam je w sklepiku w tunelu ( osoby idące kiedykolwiek z galerii na rynek wiedzą o co chodzi) kosztowały 45 zł :/ Nie wiem mam mieszane uczucia ale mówi się trudno....



Przepraszam jeszcze raz za mój nieprofesjonalizm :) I moją wielką syrke :)
Miłego wieczoru, M.

środa, 25 lipca 2012

Różowo mi ...HEAN

Sztuka robienia zdjęć ....


Szczerze zaczynam podziwiać blogerki które robią zdjęcia ust :) Sama dziś chciałam pstryknąć zdjęcie aby pokazać kolor szminki HEAN...

Ale do sedna sprawy:
Szminkę HEAN kupiłam ok. 2 miesiące temu w jednej z Krakowskich drogerii. Moja szminka pochodzi z serii classic w kolorze nr 12 - MARGARETKA.
Posiadam bardzo dużo szminek ale w tak odważnym kolorze nie mam ich za wiele. Kolor jest niesamowity niestety nie wiem czy moje zdjęcia oddadzą kolor ale jest to bardzo mocny róż. Długo zastanawiałam się nad wyborem koloru z tego co pamiętam to chwilę spędziłam przed szafą tej właśnie firmy. Nie będę opiewać w zachwytach szminki jeżeli chodzi o trwałość bo na ogół na moich ustach nic nie utrzymuje się długo po za lakierem z YSL- najzwyczajniej zjadam wszelkie szminki i błyszczyki. Na pewno jest ona bardzo kremowa i to mi się bardzo podoba ja nie umiem niestety pomalować się nią w tramwaju- jest niesamowicie napigmentowana ale daje "mokry" efekt.

Podsumowując:
napigmentowanie: nic do zarzucenia, bardzo mocne
gama kolorystyczna: z tego co pamiętam ogromna
konsystencja: bardzo kremowa, trzeba uważać bo ja niestety miałam z nią mały wypadek jest bardzo kremowa i niestety może się roztopić :/, nie jest to typowy krem, błyszczy się dla tego, że posiada maleńkie drobinki (nie chamski brokat)
opakowanie: klasyczne i bardzo estetyczne, wygląda jak jakiejś ekskluzywnej szminki
ważne: nie wysusz ust u mnie, nie wiem jak z innymi użytkowniczkami
cena: ok 10 zł (chyba 8,99zł)

ooooooo straszę:)
mały wypadek lekkie dotknięcie i widzicie jak się to kończy

Wniosek: szminkę tak dobrą jakościowo z tak niską cenę polecam z całego serca ...

Przepraszam za tak żenujące zdjęcia, ale niestety to moje początki :)

piątek, 20 lipca 2012

Niesystematyczność...

Mocne postanowienie pisania bloga odpłynęło w siną dal :) Może kiedyś popadnę w blogową rutynę ....

Nie lubie takich dni jak dziś, dzień zaplanowany na naukę (czyt. kolejny durny projekt) i kompletny brak zapału..... Lubię robić projekty to znaczy wolę projekty niż naukę na pamięć która i tak mnie czeka od poniedziałku ..... Miałam też w planach zrobienie porównania podkładów jednak pan B. podwinął mi kartę ze zdjęciami ... Może kiedyś do mnie wróci :) Aha no i w planach mam także objechanie lakierów Essie to znaczy nie wszystkich ale kilku delikwentów..Kilka zakupowych łupów :)  Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić .... Teraz wracam do rysowania studni głębinowych itp. :)   

M.